Nie chodzi tu o bezmyślne kopiowanie tekstów z czata, ale o zaawansowane wsparcie w ich tworzeniu. Bo zamiast pisać tekst od zera, mogę przecież stworzyć sobie szkic i wstawić do niego tylko kluczowe informacje. Zamiast zastanawiać się, czy prawidłowo ułożyłem zdanie, to mogę poprosić czat, aby napisał je profesjonalnie, zgodnie ze sztuką i jeszcze marketingowo tak, aby ten tekst sprzedawał mój produkt.

Siedziałem z takim widokiem kilka minut i nie wiedziałem od czego zacząć

Podobnie mam z czytaniem dłuższych artykułów. Pamięć mięśniowa działa tak, że automatycznie wrzucam sobie link z takim tekstem do modelu AI i proszę go o podsumowanie najważniejszych informacji.

Najlepsze jest to, że do tej pory nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak bardzo jest to szkodliwe. Każdy wie, że TikTok źle działa na nasz mózg. Ale generowanie treści z AI? Wydawało mi się, że w ten sposób hackuje system - jestem bardziej produktywny, robię zadania i pozyskuję wiedzę szybciej i lepiej, a przecież tego też oczekuje mój pracodawca.

To prawda, ale coś za coś.

Do czego to prowadzi?

Do tego, że nie potrafię się skupić i zebrać myśli. Aktualnie z ogromnym trudem przychodzi mi napisanie kilku zdań, a gdy już to zrobię, to mam pokusę, aby zweryfikować z narzędziem, czy:

  • tekst jest napisany poprawnie językowo,

  • zgodnie z modelem AIDA (lub innymi),

  • językiem, którym posługuje się mój odbiorca.

Z kolei gdy widzę artykuł, który chciałbym przeczytać, to ogarnia mnie niechęć do czytania zdanie po zdaniu i pokusa, aby wrzucić to do narzędzia i wygenerować krótkie podsumowanie, zadać pytania i otrzymać konkretne odpowiedzi.

Można to zaakceptować i uznać, że tak teraz będzie wyglądać życie. Można też spróbować z tym walczyć, bo długofalowe konsekwencje mogą być znacznie gorsze niż te wynikające z niskiego czytelnictwa wśród Polaków. Ja wybieram drugą opcję.

Przecież to jest newsletter o AI..

Tak, ale jedno nie wyklucza drugiego. AI to dla mnie praca i obszar zainteresowań, dlatego muszę i chcę być na bieżąco.

Jednak to, że ktoś pracuje jako kierowca Taxi i 8 godzin dziennie porusza się samochodem nie oznacza, że po pracy nie może biegać i trenować do maratonu.

Stwierdziłem, że idealnym sposobem na połączenie tych dwóch rzeczy będzie prowadzenie newslettera. Zadziała to tylko wtedy, gdy będę stosował się do poniższych zasad:

  1. Nie używam AI do tworzenia newslettera. Żeby pisać o narzędziach AI, trzeba z nich korzystać - to naturalne. Ale sam proces pisania tego newslettera dzieje się w 100% ręcznie. Samodzielnie zbieram źródła, czytam je, układam myśli, tworzę finalny tekst, publikuję go, odpisuje na ewentualne odpowiedzi.

  2. Piszę o rzeczach, o których sam chciałbym czytać. Ja nie chciałbym czytać ani tekstu generowanego w AI, ani o tematach, które proponuje AI, dlatego piszę tak, jakbym pisał dla siebie (inspiracja: Przemek Gerschmann).

Bańka AI

AI zostanie z nami na zawsze i będzie przejmować coraz większą ilosć monotonnych zadań, które do tej pory trzeba było robić manualnie - w każdej branży. Nie wierzę jednak w taką wizję, że wszystkie treści i media będą generowane przez AI. Ludzie chcą generować treści w AI, bo jest szybciej i wygodniej, ale jednocześnie nie chcą takich treści konsumować.

  • Czy chciałabyś/chciałbyś przeczytać książkę, która została napisana przez ChatGPT?

  • Ja już dziś automatycznie pomijam treśći w social media, przy których widzę plakietkę informującą o tym, że została wygenerowana w AI - i myślę, że robi tak wiele osób.

Ludzie chcą czytać / oglądać / słuchać innych ludzi, a nie robotów. Tylko inni ludzie mogą być dla nich źródłem inspiracji.

Duże platformy (Facebook, Instagram, X) albo to zauważą i podejmą działania, albo ludzie pójdą w inne miejsca. Takie miejsca już powstają, np. portal pi.fyi lub zapowiadany powrót MySpace.

Warto też przypomnieć, że aktualnie trwa bańka AI i jest ona regularnie pompowana przez graczy takich jak OpenAI i Anthropic, którzy mają w tym interes, ponieważ szykują się do debiutu na giełdzie. W ich interesie jest, aby o rewolucji AI mówili wszyscy. W ciekawy sposób zostało to wyjaśnione w tym odcinku Podcastu o technologii

Polecane treści

Poniżej znajdziesz odnośniki do materiałów, które zaciekawiły mnie w tym tygodniu:

  1. System reklamowy Chat GPT Ads dostępny w Europie (w ograniczonym zakresie również w Polsce). Reklamy sponsorowane mają nie wpływać na zawartość odpowiedzi, a jedynie pokazywać się jako kontekstowe boksy reklamowe na dole odpowiedzi.

  1. ChatGPT zyskał połączenie z iMessage. Dzięki temu można za pomocą czata przeszukiwać, odpowiadać i tworzyć nowe wiadomości. Działa w aplikacji na macOS - w trybie Work.

  1. Grok Bot dostępny dla większej liczby użytkowników. Wszyscy subskrybenci SuperGrok Plus, Cursor Pro+ i Cursor Teams mają teraz dostęp. Jest też tygodniowy darmowy okres próbny. O tym narzędziu teraz dużo się mówi, więc warto sprawdzić. Ja zamierzam to zrobić w tym tygodniu.

  2. Oficjalne wskazówki optymalizacji stron internetowych pod AI od Google. SEO stalo się nudne, więc teraz każda agencja chce sprzedawać AI SEO / GEO / AEO, bo klientom zależy na tym, aby modele AI polecały ich firmę. Do tej pory cała wiedza w tym temacie to były domysły. Teraz głos zabrał Google pokazując wprost co działa, a co niekoniecznie (to dotyczy wyszukiwarki Google w trybie AI i zapewne też Gemini).

  3. Jak będzie działać znakowanie treści, grafik i kodu produkowanego przez AI? Modele AI będą miały obowiązek oznaczać w sposób niewidoczny dla człowieka (ale widoczny dla innych programów) wszystkie generowane przez nie treści. Takie informacje będzie mógl odczytać np. system typu antyplagiat lub po prostu portal społecznościowy, który automatycznie umieści przy treści tekst “Wygenerowano w AI”. W artykule szczegółowo opisano jak to będzie działać.

  4. Montaż wideo przez Claude Code. Ostatnio widziałem ciekawy post na jednej z grup tematycznych o Claude Code. Autor wspominał, że lubi nagrywać wideo podczas latania dronem, ale nienawidzi potem montować tego materiału. Zlecił to Claude Code, który automatycznie montuje udostępnione pliki źródłowe z drona i gotowy film publikuje na YouTube. O podobnym rozwiązaniu wczoraj wspominał mi Nataniel, który montuje w ten sposób rolki. Claude podobno świetnie radzi sobie z różnymi ujęciami, zbliżeniami, a nawet generowaniem napisów i sychronizowaniem ich z kadrami. Wystarczy dać mu dostęp do surowych plików zrzuconych bezpośrednio z telefonu. Zamierzam to niedługo przetestować!

Co u mnie?

Subscribe to keep reading

This content is free, but you must be subscribed to Dawid's Newsletter to continue reading.

Already a subscriber?Sign in.Not now